Part Locations: Power Station. The Power Station is basically a room with two floors within it. There’s not much to it and the parts are almost always in the same spots. Once you turn on the Just want to play around and explore the zombie maps without dying (Obviously not intending to use this for MP or online zombies, just Solo use) I never played much BO2 in the day so this is sort of why. Showing 1 - 12 of 12 comments. Mysti May 1, 2015 @ 7:03pm. Trainers WILL get you a one way ticket to a VACation. Witam ludziska w trzecim poradniku w grze Call Of Duty Black Ops 4 Zombie na mapie IX, ten poradnik wyjaśni wam jak odblokować Pack-a-Punch w Zombie Black Op 1. Library 2. Right click on BO2 Zombies. 3. Properties 4. Local Files (Tab) 5. "Verify Integrity of Game Cache" Try the above Welcome to our Custom Zombies Library for World at War & Black Ops.. You don't need to search for download links for WAW & Black Ops Custom maps anywhere else, this Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Nợ Xấu. Publicystyka 9 kwietnia 2022, 11:30 Lubisz gry o zombie? Tymi produkcjami powinieneś zainteresować się w szczególny sposób podczas planowania swojego budżetu na rozrywkę w 2022 roku. Call of Duty: Black Ops – Cold War Data premiery: 13 listopada 2020Gatunek: strzelankaWydawca: Activision Blizzard Chociaż Call of Duty: Black Ops – Cold War nie jest najnowszą odsłoną serii, w przypadku trybu zombie – będącego oczkiem w głowie zarówno fanów CoD-a, jak i twórców tego cyklu strzelanek – warto wrócić do 2020 roku. To właśnie wtedy premierę miała część o podtytule Black Ops – Cold War, która okazała się zaskakująco dobra zarówno w kontekście głównej fabuły kampanii dla pojedynczego gracza, jak i opcji sieciowych z kooperacyjnym trybem zombie, do którego nie ma podjazdu żadna inna strzelanka z truposzami w roli głównej. Rozgrywka w tym module – podobnie jak miało to miejsce w poprzednich odsłonach serii – polega na ścisłej współpracy graczy, którzy zmuszeni są odpierać kolejne fale nacierających zombie ubranych w wojskowe mundury. Po zabiciu konkretnej liczby fal umarlaków gracze mogą odblokować przejście do kolejnych rejonów mapy – gotówkę za pokonanych przeciwników można również przeznaczyć na nowe typy broni czy wzmacnianie strategicznych fortyfikacji zatrzymujących wroga na jakiś czas. Wydawać szmal należy więc z głową, a najlepiej w porozumieniu z drużyną. Warto dodać, że sam tryb wygląda obłędnie, szczególnie na późniejszych etapach – feeria barw, refleksy i świecące grzyby wywołują opad szczęki, o ile oczywiście posiada się kompa uzbrojonego w kartę RTX. Więcej o grze Call of Duty: Black Ops Cold War TWOIM ZDANIEMCo jest dla ciebie najważniejsze w grach o zombie? Atmosfera strachu i walki o przetrwanie. Strzelanie do nacierających hord nieumarłych i walka wręcz. Współpraca z żywymi graczami przez internet. Nie mam zdania na ten temat. Zobacz inne ankiety Odpowiedzi EKSPERTMięsny Rzeźnik odpowiedział(a) o 21:13 Musisz kupić 0 0 mrsz29 odpowiedział(a) o 20:39 Musisz kupić dodatek na którym będzie takie coś że jak masz dwa pady do x360 to możesz grac na dwóch jedna osoba jest zombi a druga człowiek. A jeśli grasz na trybie Transid [pewnie źle napisałem] to mozesz tam podjechać ale tam nic takiego nie ma. Tez miałem z tym problem:D 0 0 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Zaczynając jako zabawny dodatek odblokowany po pokonaniu kampanii World AR War, Call of Duty Zombies stał się podstawą serii juggernaut. Przetrwanie na fali połączone z strzelaniną Call of Duty i skomplikowaną fabułą zdobyło oddanych fanów, którzy nie chcą zwalniać tempa. Chociaż fani mogą kochać Zombie, są niewątpliwie mapy, które są lepiej odbierane niż inne. Niezależnie od tego, czy jest to fajniejszy pomysł, fajniejsza rozgrywka, czy lepsza główna misja z jajkiem wielkanocnym, oto najlepsze mapy Call of Duty Zombies. Najlepsze mapy Call of Duty Zombie wszech czasów 10. Cienie zła Obraz za pośrednictwem Treyarch Shadows of Evil to pierwsza mapa zawarta w Call of Duty: Black Ops III i rozgrywa się w czyśćcu zwanym Morg City. Na tej mapie cztery postacie, które zostały ukarane za przeszłe wykroczenia, muszą zdobyć klucz przywołania, aby pozbyć się Shadowmana, który stałby się głównym antagonistą Black Ops III Zombies. Na tej mapie wprowadzono Lovecraftian Keepers i Apothicans, a także rozpoczęto nową fabułę skupiającą się na chwytaniu dusz, aby naprawić oś czasu. Zawiera również talenty głosowe Heather Graham, Neala McDonougha, Rona Perlmana i Jeffa Goldbluma. Ma wyraźnie unikalne elementy, w tym samodzielne przekształcenie się w potwora Lovecrafta, aby zapewnić moc obszarom i szybkim lokacjom. Cudowną bronią dla Shadows of Evil jest Apothican Servant, która działa podobnie do Urządzenia Gerscha z Wniebowstąpienia, ale w formie pistoletu. Tworzy czarną dziurę, która wciąga zombie, a po krótkim czasie eksploduje. 9. Firebase Z Obraz za pośrednictwem Treyarch Firebase Z była drugą mapą Zombie z Black Ops Cold War i wprowadziła kilku nowych wrogów w Manglerze i Mimiku. Obie zostały mocno uwzględnione na kolejnych mapach w grze. To był także nasz pierwszy raz, kiedy walczyliśmy z Ordą, gigantyczną bestią z Mrocznego Eteru, z którą drażniono się w Die Maschine. Rozpoczynasz mapę w małej wiosce z maszyną Pack-a-Punch. Następnie teleportujesz się do bazy Omega, gdzie pracujesz nad aktywacją trzech generatorów, aby włączyć zasilanie, a następnie ratujesz Samantę Maxis, która została wrzucona do Mrocznego Eteru przez dr Pecka. Cudowną bronią w Firebase Z jest RAI K-84, karabin szturmowy, który może wystrzelić małą minę energetyczną, która narasta, gdy strzelasz do niej swoim głównym ogniem. Wynikająca z tego eksplozja może zniszczyć całą hordę zombie, jeśli jest wystarczająco blisko. 8. Księżyc Obraz za pośrednictwem Treyarch Moon była ostatnią mapą Zombie w pierwszym Black Ops. Jego główne zadanie z jajkiem wielkanocnym miało znaczące reperkusje na fabule, która przeszła do Black Ops II, dopóki historia nie zostanie ponownie uruchomiona na innej osi czasu. Kiedy jesteś na zewnątrz, masz do czynienia z niską grawitacją i wolniejszymi prędkościami ruchu oraz jedną z największych obejmujących rundy map w całej historii Zombie. Gra rozpoczyna się na Ziemi, gdzie przed maszyną Pack-a-Punch jesteś szaleńczo atakowany przez zombie przed teleportacją na Księżyc. Ta mapa jest prawdopodobnie najtrudniejsza dla nowicjuszy w Zombie, więc zdecydowanie wejdź z kimś, kto zna mechanikę mapy. Cudowną bronią Moona jest Wave Gun. Ta broń może przełączać się między pojedynczą jednostką a dwoma pistoletami za naciśnięciem jednego przycisku. Jego dwuręczna forma wystrzeliwuje elektryczne wybuchy energii, które zadają duże obrażenia. Po połączeniu w jedną broń, Wave Gun sprawia, że ​​zombie tańczą, zanim wzbiją się w powietrze i eksplodują. 7. Kino umarłych Obraz za pośrednictwem Treyarch Kino Der Toten to pierwsza mapa Zombie w pierwszej grze Black Ops. Znajduje się w niemieckim teatrze, który wprowadzi Cię w Crawlery, zombie, które poruszają się na czworakach i eksplodują w toksycznym gazie, gdy zostaną zabite. Wydany tak wcześnie w cyklu rozwojowym Zombies, jest prawie tak klasycznym doświadczeniem, jakie znajdziesz na tej liście. W oryginalnej wersji na tej mapie nie było głównego zadania z jajkiem wielkanocnym i nie ma żadnych szalonych sztuczek. Po prostu walcz o swoje życie w otaczającym Cię środowisku. Cudowną bronią dla Kino jest Thundergun, który wystrzeliwuje silny podmuch powietrza, który odrzuca zombie. 6. Maszyna Obraz za pośrednictwem Treyarch Die Maschine to pierwsza mapa Zombie z Black Ops Cold War i zasygnalizowała punkt zwrotny dla tego trybu. Dzięki tej mapie do zombie wprowadzono wiele nowych aspektów i pokazują, jak daleko zaszła seria od czasów World at War. Pierwsza mapa Zombie, Nacht Der Untoten, jest obecna i szeroko rozszerzona o podziemny bunkier Omega, który odkryjesz i znajdziesz portal do podróży do Mrocznego Eteru. Ogary zarazy debiutują u boku zombie Megaton, podzielonego na dwa atomowe szkielety, gdy jego zdrowie jest wyczerpane. Cudowną bronią jest tutaj fala uderzeniowa DIE i działa podobnie do próżni, która wysysa dusze zombie w poszukiwaniu amunicji i uwalnia energię. Posiada cztery ulepszenia żywiołów, które można odblokować na mapie. 5. Gigant Obraz za pośrednictwem Treyarch Der Riese to czwarta mapa z World at War i jedna z najbardziej lubianych przez fanów map w historii Zombie, ponieważ to właśnie tam zadebiutowała maszyna Pack-a-Punch. Jest to również pierwsza mapa Zombie zawierająca teleporty i jest to świetna lokalizacja do obozowania i przetrwania w wysokich rundach. Der Riese jest tak popularny, że został potraktowany jako remake w The Giant w Black Ops III i w dużej mierze jest postrzegany przez wielu długoletnich graczy Zombie jako najczystsze doświadczenie Zombie. Cudowną bronią w Der Riese jest Wunderwaffe DG-2, która wyśle ​​łańcuch błyskawic przez zombie, aby zabić wielu w krótkim odstępie czasu. 4. Żelazny smok Obraz za pośrednictwem Treyarch Der Eisendrache to druga główna mapa z Black Ops III i rozgrywa się w zniszczonym zamku. Powodem, dla którego znalazłem się tutaj, było polowanie na duszę Tank Dempsey w celach ujawnionych później w fabule. W różnych miejscach na mapie znajdują się smocze oznaczenia, z których wyskoczy smocza głowa, abyś mógł nakarmić zombie. Panzersoldat powraca z Origins z nowymi atakami elektrycznymi, a zanim stały się wyborem wyposażenia w Black Ops IV, można było tutaj zbudować Ragnarok DG-4, przedmiot, który działał jak kolce grawitacyjne, aby uderzyć w ziemię i wywołać falę uderzeniową, aby odepchnąć pobliskich wrogów w dół lub możesz wbić się w ziemię, aby podnieść pobliskich wrogów i dać ci szansę na ożywienie poległego towarzysza. Cudowną bronią na Der Eisendrache jest Wrath of the Ancients, łuk, który może nosić wszyscy czterej gracze i ulepszać różnymi elementami, które dają różne efekty. 3. Początki Obraz za pośrednictwem Treyarch Origins była ostateczną mapą wydaną w Black Ops II i przyniosła nowy początek dla Richtofena, Dempseya, Nikolaia i Takeo, który był kontynuowany w Black Ops III i IV. Akcja toczy się na polu bitwy II wojny światowej, gdzie musisz uwolnić Samanthę Maxis z królestwa zwanego Agartha. W deszczowych i zaśnieżonych rowach zobaczysz gigantyczne roboty kroczące po tym miejscu, nie zwracając na ciebie uwagi, tak jak mrówka, do której jesteś porównywana. W Origins zadebiutował Panzersoldat, wyposażony w miotacz ognia i był uzasadnionym zagrożeniem za każdym razem, gdy pojawiał się na polu bitwy. Cudowną bronią jest laska żywiołów, która, podobnie jak łuki w Der Eisendrache, mogła zostać ulepszona na cztery różne sposoby i była mocno powiązana z głównym zadaniem Easter egg. 2. Zew umarłych Obraz za pośrednictwem Treyarch Call of the Dead to czwarta główna mapa Zombie w pierwszym Black Ops i pierwsza, w której występuje obsada celebrytów. Nieżyjący już George Romero gra bossa mapy i będzie cię ścigał, próbując cię zabić. Grywalnymi postaciami są Sarah Michelle Gellar, Robert Englund, Michael Rooker i Danny Trejo, którzy kręcą film o zombie, który zostaje opanowany przez prawdziwe zombie. Załoga Ultimis wygląda na zamkniętą za drzwiami. Grupa grająca dostarczy im określone przedmioty, gdy przejdą przez główne zadanie z jajkiem wielkanocnym. Główne cechy Call of the Dead to rozbita łódź towarowa i latarnia morska; w przeciwnym razie jest to pustkowie tundry. Cudowną bronią jest tutaj V-R11. Zmienia zombie w ludzi, którzy stają się przynętą dla innych zombie, dopóki nie wbiegną do wody i zamarzną na śmierć lub zostaną zjedzone. 1. Tłum umarłych Obraz za pośrednictwem Treyarch Najlepszą mapą Call of Duty Zombies w historii jest Mob of the Dead, trzecia mapa Black Ops II. Wcielasz się w czterech więźniów z więzienia Alcatraz, którzy tkwią w czyśćcowej wersji miejsca, w którym nieustannie walczą o swoje życie i przeżywają postawienie na krześle elektrycznym. Kluczowym czynnikiem na tej mapie jest zbudowanie prowizorycznego samolotu, który rozbija się o most Golden Gate. Będąc nadal w więzieniu, będziesz musiał rozprawić się z Brutusem Strażnikiem i nieustannie szokować się na śmierć, aby przybrać postać widmowej istoty, która przenosi moc w określone obszary. Zadebiutowały tu perki The Hell’s Retriever i Electric Cherry. Mob of the Dead była tak popularną mapą, że później stała się kluczowym punktem w głównej fabule Zombie i ostatecznie została ponownie potraktowana w Blood of the Dead w Black Ops IV. Zawierała idealną równowagę między zabawną rozgrywką, przerażającym otoczeniem i wciągającym głównym zadaniem Easter Egg. Cudowną bronią dla Mob of the Dead jest Bludergat, najpotężniejsza strzelba w historii Zombie, którą można ulepszyć do Acid Gat. Sledgehammer Games nie spełniło wszystkich obietnic. Faktycznie, doczekaliśmy się porządnej dawki świeżości w Call of Duty, ale tylko w jednym aspekcie - w świetnym trybie sieciowym. Kampania fabularna jest po prostu solidna i w dużej mierze opiera się na znanej, sprawdzonej formule. Advance Warfare wybiega w przyszłość - dalej niż Black Ops 2 czy Ghosts. Akcja osadzona jest w latach pięćdziesiątych XXI wieku. Ma to oczywiście wpływ na technologię i arsenał dostępny dla bohatera, a te elementy powodują mniejsze i większe zmiany w schemacie rozgrywki. Scenarzyści przygotowali opowieść przyjemną w odbiorze, choć przewidywalną i niespecjalnie angażującą. Można powiedzieć, że mamy do czynienia z dobrym, pełnym rozmachu, lecz niezobowiązującym filmem sensacyjnym. Poznajemy historię prywatnej firmy militarnej Atlas - rozwijającej się i zyskującej coraz większe wpływy na całym świecie. Jako jeden z pracowników organizacji, uczestniczymy w misjach w różnych zakątkach globu. Początkowo staramy się zwalczać pewną grupę terrorystyczną, jednak szybko okazuje się, że prawdziwym wrogiem demokracji jest kto inny. Plusem jest fakt, że wreszcie „tymi złymi” nie są Rosjanie czy przedstawiciele jakiegoś fikcyjnego państwa totalitarnego. „Aktorzy spisali się naprawdę nieźle. Szkoda tylko, że fabuła nie okazała się zbytnio porywająca.” Bohater gry to Jack Mitchell. Wyjątkowo - jak na cykl Call of Duty - to jedyna postać, w którą możemy wcielić się w kampanii. Doświadczenie staje się przez to nieco bardziej osobiste, chociaż tak naprawdę trudno się z Mitchellem utożsamić - nie jest to szczególnie interesująca postać, to samo dotyczy zresztą jego towarzyszy. Nawet Jonathan Irons - szef firmy Atlas - to charakter niezbyt dobrze nakreślony, choć Kevin Spacey zagrał go świetnie. Ogólnie rzecz biorąc, aktorzy spisali się naprawdę nieźle. Szkoda tylko, że fabuła nie okazała się zbytnio porywająca. Głównym narzędziem narracji są renderowane filmy, które oglądamy pomiędzy misjami. Wyglądają wspaniale - niczym najlepsze zwiastuny Wiedźmina czy gier Blizzarda. Są też oczywiście „przykrywką” dla bardzo długiego ładowania etapów. Czasem zdarza się, że głosy postaci trochę nie zgrywają się z ruchem ust. Podstawy rozgrywki zostały zrealizowane bez zarzutu. Otrzymujemy sprawdzony, intuicyjny i udany model zręcznościowego strzelania. Jak zawsze, w trakcie misji wykorzystujemy różne rodzaje broni - w tym także zupełnie nowe karabiny laserowe i strzelby energetyczne. Niezmiennie obserwujemy akcję z oczu bohatera. Troy Baker jak żywy! Kolejne misje są odpowiednio zróżnicowane i zbalansowane, tak że nawet przez moment nie odczuwamy nudy; co chwilę odwiedzamy też zupełnie inne miejsca. Dzieje się naprawdę dużo, lecz jednocześnie żaden etap nie jest na tyle wyjątkowy, by mógł zapaść w pamięć na dłużej - może poza jedną misją, w trakcie której musimy pozostawać w ukryciu i likwidować wrogów po cichu. Niespodzianką nie okazuje się też struktura map - Call of Duty to niezmiennie liniowa i oskryptowana gra. Urozmaiceniem są futurystyczne gadżety. Granat taktyczny oraz tradycyjny dysponują trzema trybami wybuchu - w praktyce otrzymujemy więc właściwie sześć różnych granatów. Przed wyrzuceniem ładunku możemy zmienić efekt towarzyszący eksplozji - spisuje się to naprawdę dobrze i jest ciekawym rozwiązaniem. Granat taktyczny może oślepić wrogów, likwidować drony wiązką EMP lub wykrywać i oznaczać pozycję przeciwników. Ta ostatnia funkcja okazuje się najciekawsza i to z niej korzystamy najczęściej. Wrogowie są podświetleni na czerwono, nawet ci, którzy znajdują się za przeszkodami. Granat zadający obrażenia może eksplodować przy kontakcie z dowolnym obiektem, może też - w trybie Smart - sam wybrać cel i polecieć w jego kierunku. Ostatecznie zawsze można podejść klasycznie - wówczas granat po prostu wybucha po kilku sekundach od wyrzucenia. Standardowo, co jakiś czas mamy też okazję zasiąść za sterami jakiegoś pojazdu - czołgu lub łodzi czy odrzutowca. Najwięcej przyjemności sprawiają fragmenty, w których bohater zakłada potężny egzoszkielet, z rakietami i ciężkim działem. Najważniejszą nowością jest oczywiście kombinezon Exo. Możemy dzięki niemu wykonywać szybkie uskoki i uniki, podwójne skoki, uleczyć się w sytuacjach zagrożenia, wspinać po ścianach czy nawet aktywować spowolnienie czasu ułatwiające celowanie. Teoretycznie, wszystko to brzmi świetnie. W praktyce jednak implementacja tych elementów okazuje się zbyt ostrożna. Twórcy nie chcieli zmieniać tradycyjnego stylu rozgrywki i przebiegu misji w Call of Duty, a przez to nie wykorzystali szansy na zbudowanie naprawdę świeżego trybu dla jednego gracza. „Wieloosobowa rywalizacja w Call of Duty nie była tak angażująca od wielu lat.” Nie zabrakło oczywiście obowiązkowego poziomu arktyczno-śniegowego. Problemem kampanii jest fakt, że konkretne zdolności są w niektórych misjach niedostępne i zastępowane innymi. Mniej więcej połowa etapów nie pozwala używać podwójnego skoku i powietrznych uników - a właśnie te umiejętności najbardziej wpływają na dynamikę rozgrywki. Trochę szkoda, ponieważ zadania, w trakcie których korzystamy z dodatkowych sposobów poruszania się, są w większości bardziej angażujące niż pozostałe. Większych zmian w stosunku do poprzednich części cyklu nie doczekała się sztuczna inteligencja. Wrogowie często reagują na położenie bohatera i jego towarzyszy zupełnie nielogicznie - zapominają się schować czy wycofać. Zmiana poziomu trudności na wyższy skutkuje zazwyczaj wyłącznie tym, że przeciwnicy są bardziej celni i zadają większe obrażenia. Tryb dla jednego gracza - trwający nieco ponad sześć godzin - jest naprawdę porządny, ale nie zachwyca tak, jak mogliśmy tego oczekiwać. Na szczęście Advanced Warfare nadrabia jakością trybu wieloosobowego, który każdego miłośnika zręcznościowego multiplayera wciągnie na długo. Tak dobrze nie bawiłem się w sieci w Call of Duty od czasów pierwszej odsłony Black Ops. Multiplayer oferuje duży powiew świeżości i w tym przypadku jest to zasługa właśnie egzoszkieletu. W przeciwieństwie do kampanii - podwójnych skoków i ślizgów możemy używać bez przerwy. Wpływa to pozytywnie na dynamikę rozgrywki, a system poruszania się nie był jeszcze w tej serii tak ekscytujący i przyjemny. Obecność kombinezonu Exo zmusiła też twórców do zmiany filozofii projektowania map. Biegamy więc nie tylko po uliczkach i wnętrzach, ale też po dachach, wysokich murach czy rurociągach - elementach, które do tej pory były tylko scenografią. Exo wnosi też do rozgrywki specjalne moce. W zależności od tego, w jaką się wyposażymy, po wciśnięciu odpowiedniego przycisku możemy aktywować kamuflaż na kilkanaście sekund, zyskać dodatkowe punkty zdrowia lub wyciszyć swoje kroki. Z tego typu zdolnościami jeszcze w Call of Duty nie mieliśmy do czynienia. Co ważne, są odpowiednio zbalansowane i nie odnosimy wrażenia, że dają komuś zbyt dużą przewagę. Odrobiny świeżości dodają też nowe rodzaje broni i zamontowana w kombinezonie wyrzutnia granatów. Laserowe karabiny i napędzane energią soniczną strzelby stanowią mniejszą część arsenału, ale wystarczająco urozmaicają zabawę. Miło mieć do wyboru coś poza kolejnym zestawem nieco unowocześnionych wersji współczesnych broni - choć takie też w grze występują. Jak zwykle, zmagania sieciowe oferują kilkanaście trybów rozgrywki. Jedyna nowość to Uplink - ciekawe połączenie drużynowych zmagań z futbolem amerykańskim. Zadaniem każdego zespołu jest przeniesienie piłki przez bramkę przeciwnika. To dobra odskocznia od tradycyjnych trybów typu Deathmatch czy gry w przejmowanie flagi. Warto też zaznaczyć, że deweloperzy pomyśleli o fanach cyklu, którzy nie chcą rezygnować z sieciowych potyczek w starym stylu. Przygotowano osobną listę sieciowych gier, w których nie można używać egzoszkieletu. Pomiędzy misjami możemy ulepszać niektóre statystyki bohatera. Powracają oczywiście serie punktów obecne w cyklu już od jakiegoś czasu - odpowiednik serii zabójstw znanych z innych odsłon. Zasady są proste: w trakcie rozgrywki zdobywamy punkty, a za osiąganie konkretnych pułapów punktowych otrzymujemy do wykorzystania dodatkowe gadżety. Przykładowo, po zdobyciu 400 punktów - w trakcie jednego „życia” - możemy przywołać drona skanującego, który oznaczy pozycje wrogów na radarze. Advanced Warfare oferuje system rozwoju postaci wzorowany na tym, który po raz pierwszy pojawił się w Black Ops 2 - tyle tylko, że zamiast „Wybierz 10” mamy do czynienia z „Wybierz 13”. Oznacza to, że możemy wyposażyć się w sumie w trzynaście elementów. Chodzi tu zarówno o broń i akcesoria, jak też o perki, które wzmacniają statystyki żołnierza. Nie potrzebujemy broni drugorzędnej? Wyrzućmy ją i dobierzmy trzeci element rozbudowujący podstawowy karabin. Wystarczy nam jedna nagroda za serię punktów, zamiast dwóch lub trzech? Zrezygnujmy z pozostałych i weźmy dodatkowy granat oraz moc Exo. Możliwości jest sporo. Jedyną wadą trybu wieloosobowego okazuje się brak serwerów dedykowanych. Zdecydowano się na technologię peer to peer. Gra automatycznie wybiera spośród użytkowników jednego, który staje się hostem meczu. Jeżeli dany gracz nie ma zbyt stabilnego połączenia sieciowego, skutkuje to problemami z pingiem lub nawet przerwaniem zabawy. Na szczęście kłopoty tego typu występują rzadko. Poza kampanią i rozgrywką sieciową, na miłośników kooperacji czeka Exo Survival. To odpowiednik Spec Ops z cyklu Modern Warfare. Maksymalnie czworo graczy musi likwidować kilka grup atakujących żołnierzy i dronów. Tryb ten nie wyróżnia się jednak niczym szczególnym. Czat w multiplayerze nigdy nie zawodzi. Pozytywnie zaskakuje optymalizacja wersji PC, przynajmniej w porównaniu z zeszłoroczną odsłoną. Gra działa płynnie nawet na niezbyt nowoczesnej konfiguracji przy rozdzielczości 1080p, choć nie na maksymalnych detalach. Osiągnięcie 60 klatek na sekundę jest jednak o wiele mniejszym wyzwaniem niż w przypadku Call of Duty: Ghosts. Warto jednak zaznaczyć, że niektórzy użytkownicy opisują problemy z działaniem gry na procesorach dwurdzeniowych. Wydajność jest szczególnie dobra w trybie multiplayer. Deweloperzy pozwolili także na zmianę wartości pola widzenia - to mile widziana nowość w przypadku cyklu od Activision. W menu opcji otrzymujemy też więcej ustawień graficznych niż zwykle. Wersje konsolowe również prezentują się imponująco. W kampanii fabularnej wersja PS4 działa w pełnym 1080p, choć nie jest tak płynna jak częściej skalowana z niższej rozdzielczości edycja Xbox One. Tymczasem w trybie multiplayer, dzięki rezygnacji z kilku efektów graficznych, na obu nowych konsolach utrzymuje się stabilne 60 FPS Advanced Warfare sprawia ogrom frajdy w trybie sieciowym. Od wielu lat wieloosobowa rywalizacja nie była tak angażująca w serii Call of Duty. Kampania dla jednego gracza okazuje się jednak pewnym rozczarowaniem - to oczywiście wciąż kawałek dobrej zabawy, ale twórcy nie wykorzystali w pełni potencjału technologii i gadżetów, których używają bohaterowie. 8 / 10 Jeden sposób na odblokowanie wszystkich map trybu Zombie w Call of Duty: Black Ops jest pokonanie gry. To powiedziawszy, jeśli chcesz od razu uzyskać do nich dostęp Call of Duty: Black Ops zawiera kody, które od samego początku odblokowują wszystkie mapy trybu Zombie i dodatkową zawartość. Informacje zawarte w tym artykule dotyczą Call of Duty: Black Ops na wszystkich platformach, w tym na PlayStation 3, Nintendo Wii, PC i Xbox 360. Jak odblokować mapy trybu zombie Philip Nelson/Flickr/ Aby wprowadzić kod odblokowujący wszystkie mapy w trybie Zombie: naciskać Początek na ekranie głównym przy pierwszym uruchomieniu gry. Twoja postać będzie w pokoju patrząc na telewizor. Stuknij w L2 oraz R2 przyciski na PS3 (lub LT oraz RT na Xbox 360) szybko i wielokrotnie wstawać. Jeśli grasz w wersję PC, przytrzymaj Spacja. Na Wii potrząśnij kontrolerem. Idź przed siebie i skręć w lewo. Poruszaj się wzdłuż ściany, aż dotrzesz do komputera. Wejdź w interakcję z komputerem, aby w prawym górnym rogu ekranu pojawiła się klawiatura. Rodzaj ODBLOKOWANIE 3 ŁUK i naciśnij Wejść aby odblokować wszystkie mapy trybu Zombie. Użyj komputera, aby wprowadzić dodatkowe kody. Na przykład wpisz DOA aby odblokować mini-grę o nazwie Dead Ops Arcade lub wejdź 3ARC Intel® aby tymczasowo odblokować wszystkie dane wywiadowcze. Włączenie niektórych kodów uniemożliwi zdobywanie osiągnięć.

call of duty black ops 2 zombie jak odblokować mapy